Kia SUVIVALS ADVENTURE CLUB

Szkoła Terenowa

Lekcja 3
04.04.2013

Przy okazji każdej poważniejszej „wtopy”, kiedy nasz piękny samochód (wyposażony w bajery w rodzaju szeregu lamp na dachu i opon z białymi napisami na bokach) stanie w błocie, śniegu czy na podjeździe, pada to samo zdanie. MUSZĘ JĄ MIEĆ!!! Chodzi o wyciągarkę, zwykle nabywany jako ostatni, ale niestety dosyć drogi element wyposażenia terenówki.

Przy okazji każdej poważniejszej „wtopy”, kiedy nasz piękny samochód (wyposażony w bajery w rodzaju szeregu lamp na dachu i opon z białymi napisami na bokach) stanie w błocie, śniegu czy na podjeździe, pada to samo zdanie. MUSZĘ JĄ MIEĆ!!! Chodzi o wyciągarkę, zwykle nabywany jako ostatni, ale niestety dosyć drogi element wyposażenia terenówki.

Najpopularniejsze to wyciągarki elektryczne, ale są też mechaniczne i o napędzie hydraulicznym. Każda z nich ma wady i zalety oraz zagorzałych zwolenników. Najważniejsze, żeby była sprawna, w dobrym stanie technicznym – i żeby kierowca umiał ją obsługiwać...

Wyciągarka to urządzenie o ogromnej mocy, więc jej obsługa wymaga uwagi i zachowania reguł. Kontakt ze stalową, zwykle postrzępioną liną ZAWSZE wymaga stosowania grubych rękawic. Czerwona taśma na haku nie jest elementem ozdobnym, a chroni nas przed zaczepieniem o ubranie i wciągnięciem ręki w mechanizm.

Kiedy linę wyciągarki zaczepiamy o drzewo, OBOWIĄZKOWO musimy używać szerokiej taśmy, którą opasujemy pień. Owinięcie liny bezpośrednio na pniu po pierwsze, przecina korę i drzewo w efekcie umiera, a po drugie może doprowadzić do uszkodzenia samej plecionki, bo siły działające na hak są ogromne.

Podczas pracy z wyciągarką przydadzą się atestowane szekle i bloczek zwrotny. Bloczek jako znana z fizyki maszyna prosta zwiększa możliwość uciągu wyciągarki oraz umożliwia na przykład wyciągnięcie z pułapki auta stojącego obok nas. Zdarza się - i to nawet często - że lina pęka, mimo że zrobiona jest z wysokiej jakości stali lub tworzyw sztucznych. Wtedy lepiej nie być w pobliżu, bo uderzenie ma ogromną siłę, lina może spowodować nawet śmiertelne obrażenia. Częściowo można się przed tym uchronić, kładąc na środek napiętej liny np. dywanik z samochodu, koc lub nawet kurtkę, które pochłoną część energii.

Przynajmniej raz w roku wyciągarkę należy rozebrać, nasmarować i wymienić zużyte części. Szczególnie należy zadbać o linę, po każdej akcji starannie ją zwinąć i kontrolować na bieżąco jej stan. Niekonserwowana, wyciągarka nawet bardzo dobrej klasy okaże się szybko jedynie 50-kilogramowym balastem.

Zobacz także: