Kia SUVIVALS ADVENTURE CLUB

Zwiedzamy Polskę

Kaszubskie nastroje
05.04.2013

Kaszubi twierdzą, że Bóg stworzył ich ziemię na samym końcu z tego, co najbardziej oszczędzał. Hojnie rzucił tu więc wszystko, co najpiękniejsze: rzeki, pola, jeziora, lasy i szerokie nadmorskie plaże.

Kaszubi twierdzą, że Bóg stworzył ich ziemię na samym końcu z tego, co najbardziej oszczędzał. Hojnie rzucił tu więc wszystko, co najpiękniejsze: rzeki, pola, jeziora, lasy i szerokie nadmorskie plaże.

Tekst Rafał Jemielita, zdjęcia Magda Pisińska

Gdzie leżą Kaszuby? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Dla Niemców zaczynały się w Gdańsku, a kończyły przy Rostocku. Polacy zaliczają do nich okolice Wejherowa, Pucka oraz tereny położone na zachód od Gdańska. Dla mieszkańców tych ziem Kaszuby to teren, na którym żyją Kaszubi, gdzie wnoszą własne zwyczaje i język. Niemal w każdym domu wisi obrazek z tekstem prostej piosenki Kaszubskie nuty o widłach, kole, skrzypcach, na której dzieci uczą się pierwszych kaszubskich słów. Na ulicach głównych miast Kartuz i Bytowa są tablice po polsku i kaszubsku.

Szczególnie pięknie jest w okolicy Kartuz i Kościerzyny. W taflach polodowcowych jezior przeglądają się tu wysokie wzgórza. Górale powiedzą, że to tylko pagórki, ale wystarczy znaleźć się na szczycie Wieżycy (329 m), żeby przekonać się, że kaszubskie góry są i strome, i wysokie. Z platformy widokowej na 12-piętrowej wieży Jana Pawła II można podziwiać niemal całą Szwajcarię Kaszubską. Widok jest szczególnie imponujący wieczorem – wzgórza porośnięte bukami rozcinają ciemnoszare tafle jezior i brązowe pola obsiane zbożem. Drogi osłaniają szpalery starych drzew. Czasem są tak gęste, że wyglądają jak wielkie zielone tunele. Na skrzyżowaniach stoją wysokie drewniane krzyże ozdobione wiankami kolorowych kwiatów. Wsie są tu małe – kilka ceglanych domów z czerwonymi dachami ukrytych w lesie. Czasem trafia się też tzw. szachulec – budynek w charakterystyczną czarno-białą kratkę, ale zwykła cegła jest tu bardziej popularna.

Tutejsze pokłady gliny mają zastosowanie nie tylko w budownictwie. Na Kaszubach wyrabia się także wspaniałą ceramikę. Najbardziej znane warsztaty działają w Gowidlinie i Chmielnie, gdzie od kilku pokoleń swoją pracownię ma rodzina Neclów. Z gliny robią tu cuda – od małych grających ptaszków-okarynek dla dzieci i kieliszków do jajek, przez granatowo-pomarańczowe garnki, kubki i dzbanki po 40-litrowe wazony-amfory do ogrodów. W rodzinnej firmie wszystko jest wykonywane ręcznie. Neclowie przenoszą na garnki misterne lilie, różdżki bzu, rybie łuski, gwiazdy i zielone listki. Motywy znane z haftów, regionalnych strojów i… elewacji domów. Pięknie ozdobione drewniane słupy podtrzymujące stropy chat można obejrzeć w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich. Kaszubskie wzory mają siedem kolorów: chabrowy symbolizuje kaszubskie jeziora, niebieski niebo, granatowy morze. Żółty to zboże i słońce. Zielony oznacza lasy, a czerwony krew, którą Kaszub gotów jest przelać w obronie ojczyzny. Brązowy i czarny to ziemia.

Kaszubi są smakoszami i kulinarnymi tradycjonalistami. Rozpalanie chlebowego pieca jest tu sztuką przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Drewno wrzucone do ceglanego paleniska pali się bardzo chętnie, ale najczęściej rozgrzewa tylko szczyt. Żeby ciepło rozkładało się równomiernie i chleb upiekł później w całości, trzeba specjalisty. Surowych bochenków nie wolno wkładać do środka, zanim garść mąki wrzucona na dno lekko nie zbrązowieje – twierdzą Kaszubi. Ich chleb smakuje inaczej niż w innych rejonach Polski, bo nie stosuje się zakwasu i do ciasta dodaje tylko drożdże. Lekko słodkawe pachnące pieczywo idealnie pasuje do białego żuru, do którego dodaje się gotowane klopsy. Kaszubi chętnie jedzą ryby – morskie i te łowione w jeziorach. Wielką popularnością cieszą się śledzie z beczki podawane z ziemniakami, śmietaną, jabłkiem i rodzynkami, rybny gulasz oraz marenki – smażone sielawy. Na deser serwuje się brejkę – kawę z cykorią, ale bez cukru oraz szczyptę tabaki. Sproszkowany tytoń z dodatkiem olejku kamforowego zażywa się tu od wieków. Płaska tabakierka z polerowanego krowiego rogu to doskonała pamiątka z Kaszub.

Tradycyjne potrawy można zjeść w restauracji w krzyżackim XIV-wiecznym zamku w Bytowie, w którym podobno straszą duchy zakonników. Na brukowanym dziedzińcu regularnie spotykają się współcześni rycerze, by toczyć bezkrwawe pojedynki na miecze i topory.

O tym, że Kaszubi bywają ekstrawaganccy można się przekonać, odwiedzając skansen drewna w Szymbarku, gdzie znajduje się najdłuższa deska na świecie. Ma prawie 37 metrów długości i waży tonę. Z jednego pnia kilkusetletniej daglezji wycinało ją 300 Kaszubów, a ostatniego, honorowego cięcia dokonał Lech Wałęsa. Podczas dziewięciu dni żmudnej pracy powstało 300 kilogramów trocin, zniszczono 14 pił i kilkadziesiąt pilników. Deska wisi teraz na ścianie w długiej szopie, a podziwia się ją, siedząc przy... stole. Też jednym z największych na świecie – 6-tonowy kolos wykonany jak deska z jednego pnia drzewa służy aż 200 biesiadnikom.

Jak dojechać?
Najbliżej jest z Gdańska (do Kartuz około 33 km). Dojazd drogą numer 20, a później 211 w kierunku Kartuz lub tylko samą „dwudziestką” – do Kościerzyny.

Gdzie spać?
Ośrodek Agroturystyki Wichrowe Wzgórze, Stężyca Wybudowanie 54B, www.wichrowewzgorze.kaszuby.info.pl. Pensjonat w domu ze świerkowych bali. W pokojach są wyłącznie drewniane meble. Okna wychodzą na jeziora. Goście mogą odpoczywać we wspólnym salonie z kominkiem. Pokój dwuosobowy kosztuje 100 zł. Na życzenie kuligi, biesiady z kaszubską kapelą i pieczeniem dzika.
Hotel Zamek w Bytowie, ul. Zamkowa 2, tel/fax (0 59) 822 20 94, www.hotelzamek.com.pl. Hotel w południowym skrzydle krzyżackiego zamku. W wystroju wnętrz dominuje ciemne drewno. W oknach wiszą ciężkie wzorzyste kotary. Apartamenty mają łoża z baldachimem. Cena dwójki – 160 zł. 

Gdzie jeść?
Zamkowa, Bytów, ul. Zamkowa 2, tel. (0 59) 822 20 94, www.hotelzamek.com.pl. Secesyjna restauracja z kuchnią kaszubską. Specjalności to zupa z żółtych wreków, czyli z żółtej brukwi na gęsinie (3,50 zł), śledzie podawane z ziemniakami (7zł), kiszka kaszubską z gulaszem (10 zł), golonka kaszubska w kapuście (15 zł). Na deser warto zamówić naleśnika z owocami i bitą śmietaną polanego czekoladą (7 zł). 
Kaszubska, ul. Parkowa 4, tel (0 58) 681 21 15. Dania regionalne. Szef kuchni szczególnie poleca zawijaniec kaszubski z pieczarkami (ok. 16 zł) i gburskie jedzenie, czyli ziemniaki zapiekane z boczkiem serwowane z maślanką (11 zł).
Jaś Kowalski, Bytów, ul. Zaułek Drozdowy 3, tel. (059) 822 55 04, www.jaskowalski.com. Kameralna restauracja w zabytkowym młynie. Domowa kuchnia. W karcie: żurek (4.90 zł), polędwica z boczkiem (24,50 zł), placek po węgiersku (16,50). Wieczorami odbywają się tu koncerty jazzowe.

ZOBACZ KONIECZNIE
Kaszubski Park Etnograficzny
we Wdzydzach Kiszewskich, tel. (0 58) 686 12 88, www.muzeum-wdzydze.gda.pl. Założony w 1906 roku, najstarszy skansen w Polsce. Zgromadzone tu drewniane obiekty pochodzą z XVII-XIX wieku. Można zobaczyć m.in. chaty z podcieniami, zagrody rybackie, szkołę, dworek szlachecki i holenderski wiatrak. Na miejscu sprzedają bochenki chleba prosto z pieca. Bilet kosztuje 9 zł, ulgowy 7,5 zł.

Skansen kolejowy w Kościerzynie, ul. Towarowa 7, tel. (0 58) 686 35 00 w. 331, www.parowozownia-koscierzyna.republika.pl. Kilkadziesiąt zabytkowych lokomotyw i wagonów. Największą atrakcją skansenu są wagony restauracyjne sprzed 40 lat i wagonik kolejki, którym kiedyś wożono turystów na Gubałówkę w Zakopanym. Bilety: normalny 3 zł, ulgowy 2 zł.

Kamienne kręgi w Węsiorach. Cmentarz kurhanowy sprzed 4 tysięcy lat i kamienne kręgi na zachodnim brzegu Jeziora Długiego w lesie pod Węsiorami. Uważa się, że było tu kiedyś przedhistoryczne obserwatorium astronomiczne, a kamienie są ułożone jak lustrzane odbicie gwiazdozbiorów. Kręgi w Węsiorach cieszą się dużym zainteresowaniem bioenergoterapeutów, bo podobno mają szczególną moc uzdrawiającą.

Jezioro Wdzydze o powierzchni prawie 920 hektarów zwane kaszubskim morzem. Ma urozmaiconą linię brzegową, osiem wysp i przejrzystą wodę. Panują tu dobre warunki do żeglowania i kajakarstwa. Tutejsze lasy obfitują w grzyby.

Muzeum ciesielnictwa, Szymbark, Centrum Edukacji i Promocji Regionu, tel. (00 58) 684 69 33, www.cepr.gda.com.pl, narzędzia ciesielskie, rolnicze, medyczne i gospodarstwa domowego z okresu od XVIII wieku do połowy XX wieku. Wśród eksponatów jest dentystyczny przyrząd do wiercenia zębów na napęd nożny sprzed 150 lat. Czynne w godz. 9-19. Bilet kosztuje 4 zł.

Zobacz także: